Z wizytą u dziarskiego osiemdziesięciolatka

DSCN1959aIstnieją takie miejsca, które już w pierwszych minutach urzekają swoim klimatem, będącym wypadkową wielu elementów. W moim przypadku tak stało się, kiedy odwiedziłam stolicę Andaluzji – Sewillę. Miasto tętniące życiem: zapełnione bary i knajpki, tłumy turystów przemierzających zakamarki zabytkowych dzielnic z mapami w ręce oraz osoby zarabiające prezentowaniem różnego rodzaju pomysłów czy talentów na ulicy. Oprócz wszechobecnego zgiełku Sewilla posiada wspaniałą architekturę oraz zabytki. Podziwiając poszczególne elementy odniosłam wrażenie, że pomimo tego, że każdy z nich był jedyny i niepowtarzalny, to razem stanowiły zgraną całość, niczym układanka z puzzli. Pomimo tych wszystkich czynników, a może właśnie przez nie, czułam się tam jak ryba w wodzie i całą sobą starałam się chłonąć atmosferę tego miejsca.

Swoją sewilijską przygodę rozpoczęłam od odwiedzenia i zapoznania się z pewnym 85 – latkiem. Pomimo swojego wieku trzyma się dobrze, ba nadal budzi zachwyty, co więcej turyści i nowożeńcy nieustanie chcą sobie z nim robić zdjęcia. Daleko mu do przeciętności, w całej swojej wyjątkowości odstaje od standardów. Jego kształt jest nietypowy, bo półokrągły, a nie jak przystało prostokątny czy kwadratowy. Plac Hiszpański, bo o nim mowa, którego linię wytycza długi ciąg połączonych ze sobą budynków.

Bez nazwy123a

DSCN1712abDSCN1705a1

Pośrodku znajduje się fontanna, zaś całość otacza kanał, którego brzegi połączone są mostkami, zdobionymi ceramicznymi płytkami azulejo, zaś po nim samym można … popływać łódką. Dodatkowo idąc wzdłuż zabudowań możemy podziwiać sceny obrazujące osiągnięcia różnych prowincji Hiszpanii.

DSCN1710ab

DSCN1720ab

DSCN1689a1

Nieopodal znajduje się Plaza de América, choć nie aż tak spektakularny jak poprzednik, to również warty uwagi. Otoczony jest ciekawymi pod względem architektonicznym budynkami, w których obecnie mieszczą się m. in. muzea.

DSCN1793Ab

DSCN1774ab

DSCN1789Ab

Wiele osób przychodzi w to miejsce, aby odpocząć oraz karmić gołębie. Te ptaki, to główna atrakcja, nie tylko dla dzieci. Są oswojone do tego stopnia, że jedzą dosłownie z ręki.

DSCN1780Ab

DSCN1801Ab

Fakt przebywania w tym miejscu oswojonych gołębi jest dobrym powodem, do uruchomienia małego biznesu, który polega na sprzedawaniu ziarenek, przeznaczonych do karmienia ptaków. Jedynie za 1,5 euro możemy stać się posiadaczami małego woreczka, którego zawartość z wielką przyjemnością zostanie wchłonięta przez wyżej wymienione stworzenia.

DSCN1802Ab

Powstanie wyżej opisanych miejsc zawdzięczany Wystawie Iberoamerykańskiej z 1929 roku, której wagę podkreślono wznosząc obiekty znajdujące się przy dwóch placach. Warto wiedzieć, że na Placu Hiszpańskim nagrywano niektóre sceny z filmu Gwiezdne Wojny Epizod II: Atak klonów oraz Lawrence z Arabii.

W przyszłości obiecuję zamieszczać kolejne opowieści o magicznej Sewilli. Mam nadzieję, że Wam również to miejsce przypadło do gustu.

P. S.

Jeśli chcesz być na bieżąco i nie przegapić żadnego wpisu zapraszam na fanpage na Facebooku na którym dodatkowo znajdziesz materiały niedostępne na blogu, pamiętaj, żeby na liście zaznaczyć: otrzymuj powiadomienia, unikniesz ograniczenia wiadomości.

Możesz również otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na swój adres e-mail, wystarczy, że na stronie głównej w pasku znajdującym się w prawej części odszukasz rubrykę CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?, wpiszesz swojego maila i potwierdzisz wciskając Wyślij.

Wszystkie opinie możesz wyrazić w komentarzach, które są dla mnie wspaniałą informacją zwrotną. Jeśli Ci się podobało: lajkuj i udostępniaj.

Reklamy

10 thoughts on “Z wizytą u dziarskiego osiemdziesięciolatka

  1. 85 latka nie poznałam, ale piękną Sewillę, tak. To miasto z duszą i pięknym zabytkami. Ciekawie o nim napisałaś i świetne zdjęcia pokazałaś. Pozdrawiam,

    • Dziękuję. Jeśli tylko nadarzy się okazja odwiedzenia Sewilli, to polecam Plac Hiszpański, znajduje się w centrum, więc z dotarciem nie ma problemu 🙂

  2. Hah! A ja się już zastanawiałam, jakiego dziadziusia tutaj poznałaś. W sumie to całkiem było możliwe, tutaj starsze osoby strasznie lubią zagadywać 🙂 No ale Plac Hiszpański to też uroczy dziadziuś 🙂

    • Jeszcze dziadziusia nie poznałam, ale kto wie co się wydarzy 😉 A tak na poważnie, to w Polsce też sporo starszych ludzi zagaduje, na ogół jest to miłe, wyjątki stanowią wścibskie sąsiadki 😉 A tak swoją drogą, to w Hiszpanii nie widziałam jeszcze starszych pań, które mają poduszeczkę na parapecie i przez pół dnia bacznie obserwują okolicę. Tutaj raczej starsi ludzie spotykają się na dworze i siedzą na ławkach przez dość długi czas.

  3. plac hiszpański i zieleń w okół niego – niepowtarzalne. Każdy znajdzie coś dla siebie. Cień i lekki wiaterek w upalne lato, trochę zieleni, zawsze nawet w tej ich dziwnej zimowiosnojesieni, a teraz jest chyba najfajniejszy

    • Mi się strasznie podobało, że wprost z Placu Hiszpańskiego wchodzi się do parku. Co do obecnej pory, to fakt, że w dzień przyjemnie się zwiedza i chodzi po mieście, nie ma upałów, ale jeszcze jest ciepło. Chociaż zaczynam już powoli tęsknić za ciepłymi wieczorami i porankami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s