Czym chata bogata, czyli hiszpańskie osobliwości

DSCN2181aaaSpoglądając przez okno odnoszę nieodparte wrażenie, że oto znalazłam się w trzech czasoprzestrzeniach jednocześnie. Bo jak mam inaczej wyjaśnić takie oto połączenie: rudo – żółte liście niektórych drzew, zielone palmy, drzewka pomarańczowe uginające się pod ciężarem dojrzewających owoców, a do tego jeszcze gdzieniegdzie kwitnące kwiaty. Okazuje się, że z moją psychiką wszystko w porządku, to po prostu hiszpańska jesień. Jednak nie dajcie się zwieść temu sielankowemu widokowi, bo ta pora roku potrafi dać człowiekowi w kość. O ile w słoneczny dzień na dworze jest całkiem przyjemnie, zwłaszcza gdy mamy możliwość wygrzania się w ciepłych promieniach naszej życiodajnej gwiazdy, to zupełnie odwrotna sytuacja ma miejsce gdy zapada zmrok. I co tu dużo pisać, temperatura znacznie się obniża i można zmarznąć. Chciałoby się stwierdzić, ale w tych godzinach człowiek może skryć się przed zimnem w domu, no cóż to już zupełnie inna historia…

DSCN2177a1

DSCN2215aa

Hiszpańskie domy skonstruowane jako schronienie przed nieziemskimi upałami, mają za zadanie dostarczać orzeźwiającego chłodu. Wywiązują się ze swojej roli znakomicie, chociaż od listopada zamieniają się raczej w mało przyjemną zimnicę. Ciepło z mieszkań ucieka w tempie zdecydowanie szybszym niż tu się dostało. Nie jest to w ogóle dziwne zjawisko, bo jak może być inaczej, gdy ściany są cienkie, podłoga wyłożona lodowatym marmurem, a okna nawet gdy zamknięte to i tak zapewniają nieustanną cyrkulację powietrza, dodatkowo najczęściej brak centralnego ogrzewania. Wobec zaistniałych okoliczności stosowne okazało się wynalezienie jakiegoś sposobu na ogrzanie się w te mało przyjazne dni. Oto hiszpańska myśl techniki w tym temacie. Do tych celów służy pewien mebel, wyglądający jak eksponat rodem ze skansenu. Jednak nie widać tego na pierwszy „rzut oka” jest rewelacyjnie zakamuflowany długim, sięgającym ziemi … obrusem. Oto przed Państwem mesa camilla, czyli specjalnie skonstruowany stół, posiadający podstawkę z okrągłą dziurą na grzejnik, który zastąpił umieszczane niegdyś w tym miejscu gorące węgle. Do tego jeszcze obrus, którym można się opatulić. Rozwiązanie jest skuteczne, jednak tylko w bardzo małym zasięgu, reszta mieszkania nadal pozostaje delikatnie mówiąc chłodna.

DSCN1184a

Miało być o domowych sprzętach, więc zaprezentuję jeszcze jeden wynalazek, a mianowicie umywalkę, która sama w sobie jest zwyczajna, jednak posiada dwa odrębne krany: do ciepłej oraz zimnej wody. Umieszczone są w takiej odległości, że nijak letniej cieczy człowiek nie uzyska. Takie rozwiązanie podobno święci triumfy również na terenie Wielkiej Brytanii, chociaż na temat praktyczności ciężko cokolwiek powiedzieć. Genezy tego pomysłu dopatrywać się można w: różnicy pomiędzy ciśnieniami wody o różnych temperaturach, bądź kwestiami związanymi z oszczędzaniem, które miało polegać na myciu rąk w misie napełnionej odpowiednią mieszkanką H2O z dwóch kranów. Jakkolwiek pomysł niekonwencjonalny, to przydatność zerowa, bo osobiście nie przemawia do mnie taki sposób na pozbywanie się brudu z dłoni, zresztą co do skuteczności samego zabiegu miałabym spore wątpliwości.

DSCN2286a

W moim przypadku wszelkie problemy z posiadania takiego dziwadła rozwiązały się samoistnie, bowiem przekręcanie czerwonego kurka nie skutkuje żadnym zdarzeniem, no cóż przyjmijmy, że służy on do ozdoby. Przecież nie można mieć we wszystkich kranach ciepłej wody, prawda?

DSCN2203aaBez nazwy12

P. S.

Jeśli chcesz być na bieżąco i nie przegapić żadnego wpisu zapraszam na fanpage na Facebooku na którym dodatkowo znajdziesz materiały niedostępne na blogu, pamiętaj, żeby na liście zaznaczyć: otrzymuj powiadomienia, unikniesz ograniczenia wiadomości.

Możesz również otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na swój adres e-mail, wystarczy, że na stronie głównej w pasku znajdującym się w prawej części odszukasz rubrykę CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?, wpiszesz swojego maila i potwierdzisz wciskając Wyślij.

Wszystkie opinie możesz wyrazić w komentarzach, które są dla mnie wspaniałą informacją zwrotną. Jeśli Ci się podobało: lajkuj i udostępniaj.

Advertisements

16 thoughts on “Czym chata bogata, czyli hiszpańskie osobliwości

  1. O! Magda, wdzę, że trochę zazębiamy się z tematami – chciałam powiedzieć, że jesteś szybsza:) Noszę się z zamiarem opisania straszliwego zimna kamiennego, toskańskiego domu 🙂 Bo w naszym najpiękniejszym z krajów (czyli w PL) w moim domku, gdy w zimie na zewnątrz było minus 25 stopni, to w domu i tak było ciepło , minimum 22 stopnie. Dopiero w Toskanii zorientowałam się co to znaczy zima, bo na zewnątrz było co prawda minus 5 ale w domu tylko 13 stopni. MAMMA MIJA!!! A ta przyjemnie chłodna w lecie posadzka stawała się lodowcem, wręcz nie do przejścia dla kogoś kto spokojnie bosą stopą przemierzał drewniane podłogi w swoim polskim mieszkanku! Nie mówiąc o tym, że nie sposób usiąść sobie na brzegu ceramicznej wanny czy innego sprzętu sanitarnego, który wydaje się być bryłą najzimniejszego lodu dla rozgrzanego nocnym snem ciałka:( . Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę łagodnej zimy 🙂

    • To i tak chyba jestem w trochę lepszej sytuacji, bo u mnie nie ma na dworze minusowych temperatur, ba w dzień jest czasami nawet bardzo ciepło, cieplej niż w mieszkaniu. Najgorzej jest rano, gdy człowiek musi „odkopać” się ze wszystkich warstw, którymi się okrył wieczorem, brrr… to nie jest przyjemne. Z chęcią przeczytam Twoją relację i odczucia z zimy w Toskanii 🙂

  2. Nawet nie wiedziałam, że ten stół tak się nazywa. Zawsze mnie zdumiewało, że jest tak popularny skoro ogrzewa tylko zgromadzonych wokół niego. Swoją drogą, występuje nie tylko w Andaluzji :). Jak opowiedziałam znajomym jak zimno bywa w hiszpańskim domu jesienią i zimą to mi przestali zazdrościć a zaczęli współczuć. Zdecydowanie wolę naszą rodzimą jesień i zimę. No ale w Espanii można się dogrzewać grzejnikami i kocami a wtedy nie jest tak źle 🙂

    • O widzisz dobrze wiedzieć, że nie tylko Andaluzja ma takie „eksponaty”. Niestety nawet jak się człowiek dogrzewa piecykami i kocami, to i tak jak opuszcza dane pomieszczenie, to zbyt przyjemne to nie jest. Cóż byle do wiosny 🙂

      • To jak widać tylko mi się taki „zabytek” rodem ze skansenu trafił 🙂 Chociaż słyszałam, że kilka osób też miało z tym wynalazkiem do czynienia 😉

  3. Aha, a umywalką jestem zdumiona, nie widziałam nigdy takiej w Hiszpanii. W UK są popularne ale na szczęście też już tylko w starych budynkach…Nie jestem w stanie pojąć idei dwóch kranów i mieszania wody w dłoniach jak się chce mieć letnią 🙂

  4. O patrz, tych kranów w Sewilli nigdzie nie widziałam. Jak dobrze, bo w Anglii zawsze doprowadzają mnie do szału! Mesa camilla to dla mnie fascynujący prehistoryczny wynalazek, który z niezrozumiałych dla mnie powodów nadal święci na południu Hiszanii triumfy. Moi znajomi twierdzą, ze zima jest tak krótka, że nie warto zakładać centralnego ogrzewania. KRÓTKA? Marznę tutaj tak mniej więcej od listopada do końca lutego! Fakt, za oknem może i świeci słońce, ale w domach panuje Syberia…Zresztą dziś 20C, a ja od rana siedzę w domu z włączonym ogrzewaniem….

    • Mi wspominała o takich kranach znajoma, która się zetknęła z tym „cudownym” rozwiązaniem. Ja również mam taką przyjemność 🙂
      Aniu to „tylko” 4 miesiące marznięcia w Hiszpanii 😉 Już za chwilę będziemy na półmetku. Póki co najlepszym rozwiązaniem jest spędzanie czasu przy jakimś grzejniku, albo na słońcu.

  5. To może by tak rozkręcić interes w Hiszpanii… nie ma tam w zwyczaju zakładać centralnego, ale zawsze można to jakoś wypromować. Nawet 4 miesiące marznięcia to bardzo dużo. Skoro lubią marmury na podłodze, a w Toskanii kamień, to jest to super materiał, który można układać na podłogówkę ;)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s