Podążając szlakiem ściennych malowideł

DSCN3050aMój pobyt w Brukseli przypadł w tej mniej ciekawszej porze roku. Jednym słowem trudno powiedzieć, żeby pogoda mnie rozpieszczała. Wiatr był moim sprzymierzeńcem jedynie w momentach, gdy jego obecność czułam na plecach. Zmieniając kierunek marszu, stawał się moim wrogiem, chociaż nie tylko on. Jego kompan deszcz również zadbał, abym nie zapomniała o jego istnieniu. Słońce w tej nierównej walce prawie nie miało szans dojść do głosu, spokojnie schowane pod pierzyną z chmur, wynurzało się jedynie na krótkie chwile. Pomimo przeciwności twardo uparłam się na zwiedzanie zakamarków położonych w centrum miasta. Żałować nie mogę i nie zamierzam, bowiem dzięki temu odkryłam miejsca, które wywołały uśmiech na mojej twarzy, a Bruksela ukazała swoje bardziej kolorowe oblicze. Czytaj dalej

Hiszpania oczami artystów

DSCN1087

Julio Romero de Torres, Composición con la chiquita piconera

Obok niekwestionowanych zalet jakie niesie ze sobą poznawanie przeszłości poprzez kulturę, czynność ta może poprostu dostarczać przyjemności. Jedną z dziedzin, która pomaga nam zrozumieć dawne czasy jest sztuka, a niektóre jej formy możemy podziwiać w muzeach. W Cordobie również jest kilka tego typu obiektów, jednak chciałabym szczególnie polecić dwa z nich i oczywiście zachęcić do odwiedzin.

Museo Julio Romero de Torres w całości poświęcone jest twórczości artysty z Cordoby, który najbardziej jest znany z symbolizmu. Obrazy Torresa przedstawiają różnego rodzaju zagadnienia. Dużą część swojej twórczości poświęcił malowaniu portretów, różnego rodzaju scen z życia, często mających związek ze śmiercią, a także półnagich kobiet. Czytaj dalej

Islamsko – chrześcijańska historia największego zabytku Cordoby

zdjecieDzisiaj chciałabym wszystkich zaprosić na spacer do serca starego miasta, którym jest La Mezquita. Jednocześnie jest to zabytek najbardziej charakterystyczny dla Cordoby.

Dotrzeć w to miejsce możemy wieloma drogami, ale najciekawsza prowadzi przez Puente Romano, most, który łączy dwa brzegi rzeki Gwadalkiwir. Fundamenty tego obiektu pamiętają czasy starożytnego Rzymu. Czytaj dalej

Wrocławski street art – część 1

000.jpgWywołują skrajne emocje. Zwolennicy zachwycają się przestrzeniami na których powstają, oraz tym, że ożywiają często szarą rzeczywistość. Podziwiają kolejne miejsca, które zostały przeznaczone do wykorzystania właśnie w taki sposób. Przeciwnicy swoje krytyczne opinie argumentują tym, że są trochę jak ładne opakowanie do średniej jakości zawartości, że zamiast remontować, niejednokrotnie bardzo zdewastowane ściany czy mury, pokrywa się je różnego rodzaju malunkami ściennymi zwanymi muralami. Czytaj dalej